Witam wszystkich turanowiczów
- krankor
- Zaawansowany
- Posty: 340
- Rejestracja: śr wrz 28, 2011 10:22
- Auto:: Touran 1T1, 1.9 AVQ 2004
- Imię:: Grzegorz
- Lokalizacja: Wągrowiec - Wlkp-ska
- Podziękował: 22 razy
- Otrzymał podziękowań: 52 razy
Witam wszystkich turanowiczów
Od prawie roku mam Tourana 2004 z 220tys przebiegu w kolorze majonezu. Dopiero niedawno zauważyłem forum dedykowane wyłącznie Touranom. Przedtem korzystałem z ogólnego volkswagen.auto czasami posiłkując się forami skody i golfa.
Skorzystałem już pomocy na temat ułamanej rączki od maski, dźwigienki od schowka, wymiany filtórw, układu bezpieczników w skrzynkach, naprawy i wymiany klaksonu.
Zabieram się jak pies do jeża z kupieniem odpowiedniego wag'a dla własnej wygody. Może kogoś w pobliżu znajdę, kto już ma odpowiedni do AVQ żeby doradzić.
Czeka mnie naprawa zepsutego mikrowyłączkina w zamku drzwi kierowcy, bo światło się nie zapala wewnątrz i nie sygnalizuje pozostawionych świateł. Potem jakieś czujniki cofania. Również mam bolączkę dużej grupy Turanów - długo zapalający ciepły silnik z szarpnięciem. Mozliwe że to po wymianie rozrządu.
A poza tym wszystkim to ładna maszyna i dostojnie jeździ. Bardzo mi się podoba. Na odpowiednio długiej trasie spala 5,3 przy spokojnej jeździe.
Grzegorz - Wągrowiec Wielkopolska
Skorzystałem już pomocy na temat ułamanej rączki od maski, dźwigienki od schowka, wymiany filtórw, układu bezpieczników w skrzynkach, naprawy i wymiany klaksonu.
Zabieram się jak pies do jeża z kupieniem odpowiedniego wag'a dla własnej wygody. Może kogoś w pobliżu znajdę, kto już ma odpowiedni do AVQ żeby doradzić.
Czeka mnie naprawa zepsutego mikrowyłączkina w zamku drzwi kierowcy, bo światło się nie zapala wewnątrz i nie sygnalizuje pozostawionych świateł. Potem jakieś czujniki cofania. Również mam bolączkę dużej grupy Turanów - długo zapalający ciepły silnik z szarpnięciem. Mozliwe że to po wymianie rozrządu.
A poza tym wszystkim to ładna maszyna i dostojnie jeździ. Bardzo mi się podoba. Na odpowiednio długiej trasie spala 5,3 przy spokojnej jeździe.
Grzegorz - Wągrowiec Wielkopolska
- krankor
- Zaawansowany
- Posty: 340
- Rejestracja: śr wrz 28, 2011 10:22
- Auto:: Touran 1T1, 1.9 AVQ 2004
- Imię:: Grzegorz
- Lokalizacja: Wągrowiec - Wlkp-ska
- Podziękował: 22 razy
- Otrzymał podziękowań: 52 razy
Postaram się zamieścić fotki.
Majonez przyjechał z czynnym alarmen taksówkowym. Antynapad uruchamiany stopą albo kolanem. Uruchomił się raz , to odcięlismy prąd zdejmując klemy (oczywiście w odwrotnej kolejności, ale nie zaszkodziło to) Pech chciał, że zaraz na początku badania do rejestracji ukręciła się rączka od otwierania maski (gdzie jest wyłacznik tego alarmu). Wtedy myslałem że to zerwała się linka. Nie zdąrzyłem powiedzieć, że teraz brakuje tylko żeby ktoś właczym ten alarm... Już na lawecie wprowadzający niechcący uderzył kolanem
i włączyła się cała dyskoteka z klaksonami. Zanim na forum dowiedziałem się ( i tak szybko - 6 godzin) jak zdjąć plastiki żeby dorwać się do końcówki linki, akumulator tak sięwydoił, że juz nie trąbił, tylko jedynie mrugał migaczami. Otwierał się tylko z klucza. Wyobraźcie sobie samochód jadący z drugim na lawecie migający przez 12 kiometrów wszystkim co ma i trąbiącym. Cud, że Policja nie zatrzymała nas jako złodziei
Aku przeżyło podładowane niewielkim prądem.
pozdrawiam Grzegorz
Majonez przyjechał z czynnym alarmen taksówkowym. Antynapad uruchamiany stopą albo kolanem. Uruchomił się raz , to odcięlismy prąd zdejmując klemy (oczywiście w odwrotnej kolejności, ale nie zaszkodziło to) Pech chciał, że zaraz na początku badania do rejestracji ukręciła się rączka od otwierania maski (gdzie jest wyłacznik tego alarmu). Wtedy myslałem że to zerwała się linka. Nie zdąrzyłem powiedzieć, że teraz brakuje tylko żeby ktoś właczym ten alarm... Już na lawecie wprowadzający niechcący uderzył kolanem


pozdrawiam Grzegorz
Ostatnio zmieniony śr wrz 28, 2011 23:27 przez krankor, łącznie zmieniany 1 raz.
- krankor
- Zaawansowany
- Posty: 340
- Rejestracja: śr wrz 28, 2011 10:22
- Auto:: Touran 1T1, 1.9 AVQ 2004
- Imię:: Grzegorz
- Lokalizacja: Wągrowiec - Wlkp-ska
- Podziękował: 22 razy
- Otrzymał podziękowań: 52 razy
Miło mi czytać takie odzewy.
A z tym majonezowym kolorem nie jest aż tak źle. W Poznaniu widziałem takiego dalej jeżdżącego w taxi, a i w samym Wągrowcu okazało się, że są dwa majonezy. W dwa miesiącepo kupnie mało nie zacząłem otwierac tego drugiego, gdy się zorientowałem że relingi ma w innym kolorze
Poza tym różnią się zewnętrzenie na pierwszy rzut oka (poza rejestracją) innym logo hobby. On ma heliki a ja samoloty.
A z tym majonezowym kolorem nie jest aż tak źle. W Poznaniu widziałem takiego dalej jeżdżącego w taxi, a i w samym Wągrowcu okazało się, że są dwa majonezy. W dwa miesiącepo kupnie mało nie zacząłem otwierac tego drugiego, gdy się zorientowałem że relingi ma w innym kolorze
